W Egipcie ceny są często zwiększane dla obcokrajowców, więc jeśli widzisz cenę na metce, może być mądry, aby nauczyć się lokalnych wschodnich cyfr arabskich: Są one napisane od lewej do prawej. Na przykład, liczba (15) byłaby zapisana jako (١٥).
Wakacje w Egipcie - zagrożenia. 58-letnia Tracey z Wielkiej Brytanii zapragnęła podróży w odległe miejsce. Zdecydowała się na dość turystyczną Hurghadę, gdzie zabrała swoich bliskich. 25-letnia Britt i jej ukochany 31-letni Liam mieli więc okazję do rodzinnego odpoczynku.
Vay Tiền Trả Góp Theo Tháng Chỉ Cần Cmnd. 03 / 06 / 2018 CZY W EGIPCIE JEST BEZPIECZNIE? W najnowszym filmiku vlog z mojego ostatniego wyjazdu… :) Jeśli Wam się spodoba, będzie mi bardzo miło jeśli dacie łapkę w górę! :) Zobaczycie w nim między innymi: Jakie zagrożenia czyhają w Egipcie? Czy Egipt jest bezpieczny? Jak ustrzec się przed klątwą faraona? Jakie leki zabrać do Egiptu? Jak wygląda hotel Jaz Aquaviva? Burza piaskowa – gdzie i jak nas dopadła? Byliśmy w hotelu z aquaparkiem i wiążę się z tym moja porażka… ;) Pokazuję Wam również kremy z filtrem, które naprawdę działają. … i jeszcze wiele wiele innych! Miłego oglądania! :) Aby przełączyć jakość na HD wystarczy na dole po prawej kliknąć ikonkę koła zębatego. :) Post czy w egipcie jest bezpiecznie? appeared first on
Kolejne zakazy i nakazy nakładane przez rząd w Polsce i rządy niektórych krajów w Europie sprawiły, że w poszukiwaniu normalności chętniej niż zwykle rozglądamy się za krajami w których normalność wciąż obowiązuje. Wiele osób zastanawia się czy warto pojechać na wakacje do Egiptu. Warto ale trzeba uważać. Na co uważać w Egipcie? Czego nie wolno robić w Egipcie? Czy w Egipcie jest bezpiecznie? Oto 15 rzeczy które warto wiedzieć przed wyjazdem do Egiptu. 1. Naganiacze W Egipcie, tak jak i w wielu innych krajach arabskich, trzeba uważać przede wszystkim wybierając się na najróżniejszego rodzaju targi i bazary. Dla każdego sprzedawcy czy to na straganie czy na bazarze będziecie wielkimi przyjaciółmi, którym z chęcią sprzedadzą wszystko co tylko się da. Good price my friend – to słowa, które często usłyszycie od najróżniejszego rodzaju handlarzy. Polacy jadący do Egiptu nie wmieszają się w tłum przez co stają się łatwym celem dla najróżniejszych naciągaczy. Jeśli nie chcecie nic kupować nie odpowiadajcie na zaczepki i nie wchodźcie w rozmowy ze sprzedawcami. W żadnym wypadku nie bierzcie żadnych “darmowych” podarunków. W Egipcie naganiają wypasacze wielbłądów, sprzedawcy na straganach, taksówkarze, przewodnicy – wszyscy. Nawet za zrobienie sobie zdjęcia z kimś należeć się będzie zapłata. 2. Kieszonkowcy Nie oszukujmy się – Egipt nie należy do najbogatszych krajów świata. W kraju zamieszkałym przez ponad 100 milionów ludzi wiele osób żyje z turystyki. Turystyki, która ostatnimi czasy mocno podupadła. Niektórzy zamiast naciągać turystów po prostu ich okradają. W samym Kairze mieszka 20 milionów ludzi. W takim tłumie nie sposób w końcu nie trafić na kieszonkowców i złodziei. W Egipcie dużo bardziej niż w Krakowie czy Warszawie uważamy na kieszonkowców. Należy jak oka w głowie pilnować pieniędzy, telefonu, paszportu i dokumentów czy aparatu i obiektywów. Nie zostawiamy tabletu na stoliku w restauracji, nie wieszamy torebki na krześle. Wszystkiego należy pilnować. Zwłaszcza w dzielnicach biedy i na bazarach oraz w tłumie turystów. Uważamy też na kradzieże torebek przez złoczyńców poruszających się na motocyklach. Jeśli macie dobrej jakości torebki producentów uznawanych za luksusowych na całym świecie to tego typu rzeczy lepiej zostawić w hotelowym sejfie i używać tylko w przypadku wycieczek w bezpieczne miejsca lub wewnątrz dobrych hoteli i restauracji. Polecamy też nie epatować rzucającymi się w oczy logotypami średniej jakości marek. Jeśli chcecie wtopić się w tłum to zdecydowanie lepiej mieć na sobie t-shirt z Brioni niż podkoszulek z wielkim logo Emporio Armani, nawet jeśli ten pierwszy kosztuje 10x więcej. 3. Wyższe ceny dla przyjezdnych Pokój w mniejszym niesieciowym hotelu? Wycieczka na drugą stronę Nilu w Luksorze? Przejazd autobusem? Przy zamawianiu jakiejkolwiek usługi warto mieć się na baczności. Przypadki obowiązywania dwóch różnych cen są bardzo częste. Ceny dla turystów są czasem nawet kilkukrotnie wyższe niż cena takiej samej usługi dla przyjezdnych. Najróżniejsi sprzedawcy czy przewodnicy – podobnie jak na przykład we Lwowie – żerują na tym, że znacie ceny z Europy i jesteście skorzy do przepłacania. 4. Fałszywe narkotyki Polecamy uważać z narkotykami w Egipcie. Marihuana jest nielegalna i za jej sprzedaż i posiadanie mogą grozić poważne konsekwencje. Z drugiej strony marihuana, haszysz są powszechnie dostępne. Jeśli chcecie legalnie zapalić to lepiej uważać. Po pierwsze możecie kupić chłam i towar, który nawet nie jest towarem. Nie pójdziecie potem na policję i nie powiecie, że was okradziono i oszukano. Po drugie: nawet jeśli lokalsi palą bez żadnego przypału to nie znaczy, że turyści również. W przypadku samotnie podróżujących polecamy też uważać by nikt nigdzie nie dosypał nam nic do drina. 5. Temperatury i słońce Podobno Polacy są tak agresywni dlatego, że nie ma słońca. W Egipcie słońce jest, dla wielu Polaków jest go aż za dużo. Nawet poza sezonem turystycznym w miesiącach takich jak styczeń, luty czy marzec temperatura w niektórych miastach może przekraczać nawet 40 stopni. Należy więc dbać o nawodnienie organizmu. Polecamy zawsze mieć ze sobą małą butelkę wody. Warto dbać o nakrycie głowy, okulary przeciwsłoneczne z dobrym filtrem, krem z odpowiednim filtrem to również podstawa wycieczki do Egiptu. Warto mieć również lekkie ubrania, które osłonią przed słońcem. Nie tylko ze względu na panującą w Egipcie kulturę. 6. Woda z kranu Wielu turystów jeżdżących po Europie przyzwyczaiło się do tego, że w wielu miejscach – jak chociażby w Holandii – można bez najmniejszych problemów pić wodę z kranu. W Egipcie lepiej się tego wystrzegać. W Kairze woda w kranie jest czyszczona i chlorowana, ale Kair to nie cały Egipt. Od dłuższego czasu prowadzone są działania zmierzające ku ukróceniu defekacji do źródeł wody i poprawie jej jakości. Niestety – nie cały Egipt ma dostęp do kanalizacji, a rozwolnienie zwłaszcza w biedniejszych miejscach może być realnym zagrożeniem. W wodzie, czerpanej głównie z Nilu, mogą znajdować się bakterie, pasożyty i wirusy. Generalnie wody unikamy jak ognia. 7. Rozmowy o religii Oficjalną religią Egiptu jest islam. W zależności od szacunków wyznaje ją od 85 do 95% ludności. Drugą znaczącą religią jest chrześcijański kościół koptyjski wyznawany – według odważnych szacunków – przez około 10%. Warto dobrze zapamiętać, że właściwie większość Muzułmanów w Egipcie to sunnici. Najlepiej pomijać temat religii w jakichkolwiek rozmowach z lokalsami. Jeśli nie jesteście osobami wierzącymi to w żadnym wypadku się do tego nie przyznawajcie. Już lepiej przyznać się do bycia wyznawcą religii rzymskokatolickiej niż do ateizmu czy bycia agnostykiem. By nie być gołosłownymi przypominamy, że w pewnym czasie pojawił się w Egipcie nawet pomysł zdelegalizowania i penalizowania ateizmu. 8. Odkryte intymne części ciała To uwaga zwłaszcza do kobiet. W Egipcie jest jak jest. Chociaż wielu w dzisiejszych czasach wydaje się, że powiedzenie: “jeśli wejdziesz między wrony musisz krakać jak i one” nie ma już zastosowania to wizyta w Egipcie szybko ich uświadomi, że ma i mieć będzie. Egipt to kraj konserwatywny i dla swojego własnego bezpieczeństwa nie warto tu szczuć cycem albo odsłoniętymi nogami. Jeśli jesteś kobietą i chcesz by wakacje w Egipcie minęły w przyjaznej atmosferze to spakuj do samolotu ubrania zasłaniające przynajmniej ramiona i nie krótsze, niż do kolan. Długi rękaw czy tunika też będą mile widziane. Im bardziej luźne ubrania tym lepiej. W miejscach pełnych zagranicznych turystów można ubierać się na modłę zachodnią ale trzeba pamiętać, że odsłonięte ciało to magnes na habibi. No chyba, że habibi ma być elementem wycieczki. Jak czytamy na stronie MSZ zachowania homoseksualne są w Egipcie nielegalne. 9. Nie przywoź rzeczy zakazanych w UE Wyjeżdżając poza Unię Europejską, zwłaszcza na egzotyczne wakacje, należy mieć na uwadze to, że nie wszystko można przywieźć do Unii Europejskiej. Podobnie jak na przyład z Ukrainy nie możemy przywieźć z Egiptu mięsa, wędliny i produktów mlecznych. Jadąc z Egiptu warto zwrócić uwagę również na inne rzeczy których nie można przywozić takie jak chociażby wyroby z kości słoniowej. Nie wolno przywozić elementów rafy koralowej – nawet muszelek, trofeów wykonanych z dzikich zwierząt, skóry antylopy, zebry czy krokodyla. Nie wolno przywozić też roślin i nasion. Pełne listy tego co wolno, a czego nie wolno, znajdziecie na stronach ministerstw. 10. Zemsta Faraona Popularnym mitem dotyczącym wyjazdów do Egiptu jest to, że każdy wybierający się na wczasy będzie cierpieć na tzw. Klątwę Faraona. Oczywiście nie jest ona kłamstwem. Jadąc do Afryki trzeba liczyć się z wystąpieniem problemów gastrycznych ale jeśli unika się picia wody z kranu i nie je w przypadkowych miejscach to raczej nic się nie stanie. Jedzenie z All Inclusive za 1300 zł za wycieczkę może sprawić problemy ale jeśli zatrzymacie się w lepszym hotelu i będziecie jeść w dobrych restauracjach, które i tak są bardzo tanie, to nie ma się czego obawiać. Lepiej unikać wszelkiego rodzaju street foodu z bazarów i innych szemranych miejsc, a jeśli już je zjemy to popić jedzenie alkoholem. “Zemsta Faraona” może trwać od 2 do kilku dni, w dłuższych przypadkach trzeba koniecznie udać się do lekarza. 11. Protesty, polityka, terroryzm Arabska Wiosna rozpoczęła się w 2010 i skończyła w 2012 roku. Od najróżniejszych rozruchów minęło wiele czasu ale wciąż warto mieć na uwadze to, że Afryka może być dość niestabilna polityczne. Jeśli natkniecie się na wiec, zgromadzenie czy protest lepiej szybko udać się w innym kierunku. Warto uważać na ataki terrorystyczne – te wciąż się zdarzają. Unikamy też wyjazdów na obszar Synaju Północnego poza kurortem Sharm El-Sheikh, unikamy Pustyni Zachodniej przy granicach z Libią i Sudanem oraz okolic granicy z Sudanem czyli obszaru znanego jako Trójkąt Halaib. 12. Fotografowanie, zwłaszcza obiektów wojskowych W Egipcie nie wolno fotografować baz wojskowych i infrastruktury wojskowej. Nie wolno robić zdjęcia baz i w bezpośrednim ich sąsiedztwie. Nie wolno fotografować również infrastruktury Kanału Sueskiego. Nie wolno fotografować innych obiektów o znaczeniu strategicznym takich jak stacje kolejowe czy mosty oraz budynki użyteczności publicznej. Lepiej nie fotografować policjantów czy wojskowych od których roi się na ulicach. Jeśli chodzi o fotografowanie ludzi to lepiej najpierw zapytać o zgodę, którą otrzymamy po wręczeniu im dolarów. Zdjęć nie można robić w niektórych muzeach, w niektórych muzeach można ale dopiero po wykupieniu pozwolenia. Najmniej bolesną konsekwencją za złamanie zakazów fotografowania będzie konfiskata sprzętu. Z fotografowaniem w Egipcie wiąże się jeszcze jedna ważna rzeczy, która zasługuje na kolejny podpunkt. 13. Latanie dronem W Egipcie nie wolno latać dronem i mówimy tu o prawdziwym zakazie. Zakaz używania dronów w Egipcie to nie żart. Sprawa nie wygląda tak, jak w niektórych innych miejscach gdzie trzeba mieć pozwolenie na latanie dronem ale jak się go nie ma i nikt tego nie zauważy to problemów nie będzie. Już sama próba przywiezienia drona do Egiptu może skończyć się poważnymi problemami z prawem. Drony nie mogą być importowane, produkowane i wykorzystywane w Egipcie. Latanie dronem czy sama próba przywiezienia go do kraju może skończyć się oskarżeniem o szpiegostwo. Indywidualni turyści mogą właściwie zapomnieć o dronach w Egipcie, firmy mogą ubiegać się o pozwolenie w ambasadzie Egiptu ale nie jest powiedziane, że je dostaną. 14. Ruch uliczny Tutaj sprawa jest prosta – nie potrafisz jeździć dynamicznie, boisz się korków i uważasz, że we Włoszech lub na Ukrainie kultura jazdy jest niska? Nie myśl nawet o wsiadaniu za kierownicę w Egipcie bo to nie dla Ciebie. Po Egipcie jeździ się ostro i zdecydowanie, a korki – zwłaszcza w ponad 20 milionowym Kairze – to codzienność. W Egipcie można wynająć samochód ale jeśli nie czujecie się pewnie za kierownicą to lepiej tego unikać. 15. Podryw Przechadzając się ulicami egipskich kurortów łatwo zauważyć miejscowych prowadzających się z turystkami z krajów Europy Wschodniej. To powszechna praktyka. O różnego typu naciągaczach i niebezpieczeństwach z tym związanych pisać nie będziemy – każdy ma swój własny rozum. Napiszemy o rzeczy pomijanej przez większość mediów. O ile miejscowi chętnie prowadzają się z kobietami z Europy Wschodniej o tyle istnieje inne zagrożenie. Dla mężczyzn. Randki z miejscowymi dziewczynami nie są niemożliwe ale mogą być ryzykowne, zwłaszcza jeśli o znajomości dowiedzą się męscy przedstawiciele rodu naszej wybranki serca. Polecamy również: Jaka waluta jest w Egipcie? Jakie pieniądze wziąć do Egiptu? Czy w Egipcie jest bezpiecznie dla turystów? Egipt bezpieczeństwo Czy Egipt jest w Strefie Schengen? Sprawdźmy czy jest! Warto przeczytać również:
Niedawno minęło 6 lat od mojego przyjazdu do Hurghady. Wciąż pamiętam jednak jak moi bliscy zmartwieni byli moją decyzją o zamieszkaniu w Hurghadzie. „Przecież tam jest niebezpiecznie.” Polacy, którzy zdecydowali się na wakacje w Egipcie spotykają się niestety z podobnymi reakcjami. Jak to jest naprawdę: czy w Egipcie jest bezpiecznie? W Egipcie najbardziej przeraża chyba inność. Te kobiety – biedne, zasłonięte, całe na czarno; samochody pędzące po ulicach, które należy wymijać slalomem, by przejść na drugą stronę; niemalże nieustannie podnoszący głos Egipcjanie; zaczepiąjący nas na ulicach sprzedawcy; i pewnie kumulujący cały strach muzułmanie, którzy na dodatek ciągle powtarzają „Allahu Akbar”. Jak się jednak pozna tę kulturę i tych ludzi, okazuje się, że: kobiety w niqabach to całkiem zwyczajne panie, często chętne do pomocy; z pasów dla pieszych mało kto korzysta, a mimo to potrącenia pieszych zdarzają się niesamowicie rzadko; Egipcjanie po prostu głośno mówią, więc krzyki na ulicy to zwykle normalna rozmowa „o pogodzie, polityce, rodzinie itd”; sprzedawcy zaczepiają, bo chcą nas zachęcić do zakupów, ale nikt nas na siłę do sklepu nie zaciąga; a „Allahu Akbar” oznacza jedynie „Bóg jest wielki”. Ja osobiście czuję się tutaj bezpieczniej niż w Polsce. Nawet pomijając fakt mojej mieszanej rodziny, męża Araba i dzieci o muzułmańskich imionach, którym w Polsce życzy się tysiąca różnych nieszczęść. Gdy tymczasem w Egipcie, tutejsi ludzie (nie pytając o wyznawaną religię, żeby było jasne) mówią, że skoro jestem żoną Egipcjanina i mieszkam tutaj, to dla nich jestem Egipcjanką, jedną z nich, i to jest mój dom. Nikt mi nigdy nie powiedział, żebym wracała do swoich, demoralizować polskich chłopców rozwianymi włosami. Albo żebym mówiła po arabsku, bo skoro tu przyjechałam to powinnam sie nauczyć tutejszego języka. Wręcz przeciwnie, w sklepach ja się zawsze produkuję i dukam po arabsku, a sprzedawcy do mnie mówią po angielsku albo po rosyjsku. Największe poczucie bezpieczeństwa daje mi jednak tutejsza troska o drugiego człowieka. Nie omija się dwóch mężczyzn kłócących się na ulicy. Zbiera się zaraz cała zgraja facetów, która stara się załagodzić konflikt. Nie zostawia się dziecka, które się zgubiło, samego sobie. Bierze się je za rękę i szuka jego rodziców. Jak mi ktoś rzuci w przelocie „hey sexy”, to przechodzień miesza takiego osobnika z błotem za złe zachowanie. Gdy padła mi bateria w telefonie i nie miałam jak się skontaktować z mężem, weszłam do pierwszego lepszego sklepu i dali mi swój telefon, żebym zadzwoniła gdzie potrzebuje. Stereotyp Polaka – złodzieja nikomu nawet do głowy nie przyszedł. Podobnie jak się okazało, że nie mam przy sobie ani grosza, a z dzieckiem musiałam skorzystać z płatnej toalety, wystarczyło, że powiedziałam „wieczorem wrócę i oddam”. Kobiety mogą same chodzić ulicą. Polki też. Nie mówię, żeby samotnie chadzać po ciemnych, opustoszałych zakamarkach, bo to do bezpiecznych nie należy nie tylko w Egipcie, a w każdym innym kraju. I tak wiem, że tutejsi mężczyźni czasami zaczepiają Europejki, ale wystarczy wyznaczyć im granice. Nocą można bez problemu wychodzić z hotelu czy z domu. W Egipcie po zachodzie słońca dopiero zaczyna się życie. Puste za dnia ulice zaczynają się zapełniać. Całe rodziny wraz z malutkimi dziećmi do późnych godzin chodzą po deptaku. W dzisiejszych czasach niestety chyba nigdzie nie jest zupełnie bezpiecznie. Wszędzie można zostać napadniętym, okradzionym czy spotkać żądnego rozlewu krwi szaleńca. Tym niemniej jednak wybierając wakacyjną destynację, czy już lecąc do Egiptu, nie dajcie się zastraszyć. Szczególnie tym, którzy swoją wiedzę na temat tego kraju czerpią wyłącznie z mediów. Read more articles Od sierpnia 2011 mieszkam w Egipcie, który wciąż potrafi mnie zaskoczyć, o czym chętnie piszę. Współpracuję z biurem podróży oferującym wycieczki fakulatatywne z Hurghady i Marsa Alam - El Sahel Travel. Jestem mamą dwóch półegipskich synów, byłą żoną Egipcjanina.
Do przerażających wydarzeń doszło w miniony piątek, 1 lipca, jednak o tragedii władze Egiptu poinformowały dopiero w niedzielę, 3 lipca. U wybrzeży zatoki Sahl Hasheesh, w pobliżu niezwykle popularnego kurortu Hurghada, rekin rzucił się na 68-letnią Austriaczkę, która w wyniku ataku straciła rękę oraz nogę, po czym zmarła w szpitalu. Kilka godzin później w okolicy rafy koralowej wyłowiono ciało czterdziestokilkuletniej Rumunki, drugiej śmiertelnej ofiary rekina. Nad Morzem Czerwonym wybuchła panika. W mediach społecznościowych krąży nagranie, na którym rzekomo widać ranną Austriaczkę. Kobieta znajduje się w wodzie, a wokół niej jest ogromna plama krwi. Udaje się jej dopłynąć do molo, z którego świadkowie zdarzenia próbują udzielić jej pomocy. Egipt po ataku rekina. Plaże zamknięte na trzy dni Przedstawiciele egipskich władz na trzy dni zamknęły plaże przylegające do zatoki Sahl Hasheesh. Zakazano uprawiania sportów wodnych, w tym nurkowania, snorkelingu, windsurfingu i żeglowania. Także łodzie rybackie miały zakaz pływania u wybrzeży Hurghady - podaje PAP. Dziś (poniedziałek, 4 lipca) zakaz prawdopodobnie zostanie już zniesiony. Czy to oznacza, że jest już bezpiecznie? CZYTAJ TAKŻE: Putin wściekły na Ukrainę o... zupę! "To dlatego zaczęła się wojna". Szokujące słowa! Najtańsze wakacje w 2022 roku Polacy na wakacjach. Egipt jednym z ulubionych kierunków Hurghada, u wybrzeży której doszło do tragedii, a także Szarm el-Szejk i Marsa Alam to niezwykle popularne, również wśród Polaków, miejsca wakacyjnego odpoczynku. Nic dziwnego, bo egipskie wybrzeże, rozciągające się na 1,5 tys. km, uchodzi za najatrakcyjniejsze na świecie, jeśli chodzi o nurkowanie. Każdego roku kurorty odwiedza około miliona turystów. Czy teraz mają powody do obaw? Raczej nie, bo jak żartują nurkowie, jest większa szansa zginąć w wypadku drogowym w drodze na egipską plażę, niż w wodzie od ataku rekina. Potwierdzeniem tego mają być statystyki. Atak rekina. W wodzie bezpieczniej niż na drodze Serwis Al-Arabija podaje, że w 2021 roku w Egipcie odnotowano ok. 57 tys. wypadków drogowych, w których zginęło ponad 6,1 tys. osób. Natomiast od końca XIX wieku w wodach u wybrzeży kraju rekiny zaatakowały 34 razy, w tym 9 ze skutkiem śmiertelnym. Jednym z najpoważniejszych incydentów był ten z 2010 roku, z Szarm el-Szejk, gdy w zaledwie pięć dni doszło tam do pięciu ataków rekinów, w wyniku których jedna osoba zginęła. CZYTAJ TAKŻE: Poderżnął żonie gardło. Gdy umierała trzymał ją za rękę i puszczał ulubione piosenki Sonda Widziałeś kiedyś rekina? Nie Tak, w zoo Tak, na wolności Po ataku rekina w Egipcie, co wiemy o ofiarach? W piątkowym ataku w okolicy Hurghady zginęły dwie kobiety. 68-letnia Austriaczka przebywała w Hurghadzie od miesiąca wraz ze swoim mężem - Austriakiem pochodzenia egipskiego. Nazywała się Elisabeth Sauer i pochodziła z miejscowości Kramsach, gdzie w latach 1998-2004 była lokalną radną i gdzie mieszka jej córka. Piątek miał być jej ostatnim dniem pobytu na egipskich wakacjach - podaje PAP. Tożsamości drugiej ofiary, Rumunki, na razie nie ujawniono. Wiadomo jedynie, że mieszkała w pięciogwiazdkowym hotelu Premiere Le Reve w Hurghadzie.
Jak podaje agencja Interfax, na liście opublikowanej przez federalną agencję turystyczną znajdują się takie kraje, jak: Egipt, Tunezja, ZEA, Indie, Wietnam czy Turcja. Choć ostatni z wymienionych krajów jako członek NATO wspiera Ukrainę w woj
gdzie bezpiecznie w egipcie